Dla lekarzy, farmaceutów oraz innych świadczeniodawców.
Składka zdrowotna nie wystarcza już do pokrycia wszystkich zadań, które ma do sfinansowania Narodowy Fundusz Zdrowia. Plan finansowy NFZ musi być zasilany dodatkowymi środkami i to coraz wyższymi. W 2025 r. dotacja z budżetu państwa była rekordowa, wyniosła blisko 33 mld zł.
Fundusz co roku mierzy się z rosnącymi wydatkami na świadczenia nielimitowane, których skalę trudno jest precyzyjnie oszacować, planując budżet.
– Największy udział w świadczeniach nielimitowanych to świadczenia w zakresie Ambulatoryjnej Opieki Specjalistycznej. Na przestrzeni lat liczba świadczeń w tym zakresie wzrosła niewiele, o 20%, ale ich wartość poszybowała o 152%. Kupujemy więc tylko nieco więcej świadczeń za ogromne pieniądze
– podkreśla Filip Nowak, prezes NFZ.
Zniesienie limitów w diagnostyce ambulatoryjnej, podobnie jak w całej opiece specjalistycznej, miało skrócić kolejki do badań i wizyt u lekarzy specjalistów. Świadczeń, owszem jest więcej, choć niewiele, ale tylko w ciągu czterech lat (od 2021 do 2025 r.) wydatki na nie z budżetu NFZ wzrosły wręcz lawinowo.
Średni koszt tomografii komputerowej, za którą płacił NFZ w tym czasie, wzrósł o 64%. W przypadku rezonansu magnetycznego to 58% więcej, kolonoskopia – wzrost o 82%, a gastroskopia aż o 133%!
To efekt m.in. ustawy podwyżkowej w publicznej ochronie zdrowia, która gwarantuje coroczny wzrost wynagrodzeń, mający bezpośredni wpływ na obciążenie budżetu Funduszu.
Tylko w 2025 r. skumulowany koszt rekomendacji AOTMiT, które opisują, ile będzie kosztować m.in. wzrost wynagrodzeń w danym roku, wyniósł ponad 58 mld zł, czyli 1/4 wszystkich środków, którymi dysponował Narodowy Fundusz Zdrowia.
Czytaj całość na stronie Centrali NFZ